Dzisiaj udało mi się usiąść w busie już na pierwszym przystanku, a przy tej mojej trasie (półtorej godziny w jedną stronę) to naprawdę coś. Wieczorem pobiegłam swoje 2km, dopiero trzeci tydzień biegam i nogi bolały, ale dobiegłam bez zatrzymywania się, mała rzecz ale się ucieszyłam jak dziecko xD. No i spakowałam dwa pudła ciuchów do oddania przed przeprowadzka, jedno pudło mniej to jedna rzecz mniej w głowie. Skóra swoje robi jak zwykle ale dzień był w miarę spokojny i to już coś.
Czas serca ›Dziennik wdzięczności
Miejsce w busie od razu
댓글 0
- 아직 댓글이 없습니다.
Zaloguj się 하면 댓글을 남길 수 있습니다.
