Trzecia noc z rzędu z przerywanym snem, maluch znowu drapał się po kolanach i łokciach mimo kremu.
Dziś emolient dwa razy, wieczorem jeszcze raz przed spaniem, w końcu zasnął o normalnej porze!
Mam za sobą nockę w pracy, wiec dzień ciężki, a w sobotę wesele koleżanki – głowa już liczy, ile prześpię przed tym.
Wieczorem zrobiłam parę rzędów na drutach, ręce się uspokoiły.

