3. noc z rękawiczkami bawełnianymi na rękach, bo w zeszłym tygodniu tak się podrapałam przez sen że rano miałam krew na pościeli i już miałam dosyć!
– 1. noc: zsunęły się koło 1:00, obudziłam się bo dłonie spocone
– 2. noc: wytrzymały do rana, ale i tak budziłam się o 3:40 od swędzenia za kolanami, tylko już nie drapałam tak mocno
– dzisiaj: to samo co wczoraj, może odrobinę lepiej
W notatkach mam że od 2 tygodni skóra za kolanami jest gorsza niż łokcie, a wcześniej było odwrotnie. Nie wiem czy to przez grzanie w pracy czy po prostu tak wyszło losowo…
Oba koty i tak śpią mi na nogach więc rękawiczki pewnie nic nie zmieniają w tym że się nie wysypiam, ale przynajmniej rano nie ma zadrapań.

