← Lista

Czas ciała ›Rytuał dnia

Krem, biegi i lokata

Znowu siedziałam do późna, więc krem nałożyłam dopiero koło drugiej w nocy — łokcie grubiej, twarz cieniej. Głowa nie chciała się wyłączyć, myślałam o rozmowie kwalifikacyjnej i o tej lokacie, którą chyba w końcu zerwę, bo i tak leży bez sensu.

Co się udało:
– kremik po prysznicu, woda ciepła, nie gorąca
– wieczorne bieganie, mimo że nogi ciążyły

Co nie:
– nawilżacz w sypialni znowu wyłączony do rana
– paznokcie same poleciały do łokcia, zanim się zorientowałam

Skóra na twarzy dziś spokojniejsza, łokcie jak zawsze najbardziej marudne. Jutro spróbuję inaczej ustawić budzik na krem, może to pomoże~

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →