Znowu obudziłam się w nocy, koło 2:40, świerzbiały kolana od środka.
Wstałam, krem, trochę pomogło, ale dlugo nie mogłam zasnąć.
W notatkach mam, że zasnęłam dopiero po 23:30, bo za długo siedziałam przy laptopie. Piszę to już 2 miesiące i chyba faktycznie widać, że im później się kładę, tym gorsza noc.

Koty śpią spokojnie obok, ja nie bardzo 🙂
Jutro wcześniej się położę, zobaczymy…
