Po weekendzie miałam być wypoczęta, a jestem bardziej zmęczona niż w piątek. Rano pobiegłam przed pracą, ale dojazd i tak zjada mi cały dzień i wracam już bez sił. Wieczorem zamiast położyć się wcześniej pakowałam kartony, bo trzeba się pozbyć połowy mieszkania przed przeprowadzką, no i siedziałam nad tym dłużej niż planowałam. Skóra na przegubach znowu zaczęła swędzieć, chyba właśnie dlatego że nie odpuszczam sobie ani chwili. Krem nałożyłam dopiero jak już leżałam w łóżku. Muszę się nauczyć odpuszczać, zamiast ciągle coś robić w każdej wolnej chwili, bo to nie jest odpoczynek tylko kolejne zadanie na liście.
Bieg, kartony, brak snu
Komentarze 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
