Zmiana pogody znowu zrobiła swoje. Od kilku dni skóra za kolanami i na łokciach się odzywa, głównie w nocy, więc śpię krócej.

Notatki w telefonie prowadzę od 2 miesięcy — co jadłam, jaki krem, jak wyglądała skóra rano. Jak teraz przeglądam zapisy, to pogorszenie zaczęło się mniej więcej wtedy, kiedy wieczorami zrobiło się chłodniej.
Kremu nie zmieniałam, tylko smaruję częściej. W nocy budzę się, drapię za kolanami, potem długo nie moge zasnąć, a kot śpi obok jakby nigdy nic.
Siedzę cały dzień przy biurku, łokcie chyba na tym też cierpią. Na razie tylko zapisuję, bez zmian w rutynie.
