Za kolanami znowu obudziło mnie w nocy, ten sam schemat co przy kazdej zmianie pogody.
Rano zamiast się od razu wkurzać spisałam sobie co dzisiaj robię inaczej:
– grzejnik w pokoju odkręcony trochę mniej niż zwykle
– krem wcierany dłużej, szczególnie za kolanami i na łokciach
– okno uchylone na chwilę rano zamiast od razu klimatyzacji w pracy

Koty i tak obudziły mnie jeszcze raz, ale to już oddzielna sprawa.
Nie wiem czy to grzanie w biurze czy coś co jadłam ostatnio, ale zapisuję to wszystko w telefonie jak zwykle, może kiedyś ułoży się w jakiś wzór.
