Trzecia noc z rzędu budzę się koło 3 w nocy od swędzenia za kolanami.
Wieczorem sprawdziłam notatki w telefonie, chcę w końcu ogarnąć czy to grzejniki w biurze czy coś co jadłam.
Rano posmarowałam za kolanami i na łokciach. Łokcie trzymają się nieźle, kolana dalej czerwone i szorstkie w dotyku.
W pracy siedziałam cały dzień w suchym powietrzu z klimy, czułam jak skóra się ściąga, nawet rence mi bardziej wysychają niż zwykle.
Koty spały se spokojnie obok, a ja przewracałam się z boku na bok całą noc!
Dopisałam dzisiaj do notatek:
– za kolanami swędziało od 3 w nocy
– łokcie spokojne
– krem rano i wieczorem
Zobaczymy co pokaże ten zapis za jakiś czas 🙂
