← Lista

Czas ciała ›Rytuał dnia

Zapiski nie kłamią

Dzisiaj w biurze wreszcie na całego włączyli ogrzewanie, no i wieczorem zaczęło mnie porządnie swędzieć za kolanami!

Zapisałam jak zwykle w notatkach:
– kolacja: rosół i kanapka z serem
– krem jak zawsze, cienka warstwa po prysznicu
– obudziłam się o 3:40 i już nie zasnęłam

Koty spały spokojnie na kołdrze, więc to na pewno nie przez nie.

Ciężko powiedzieć czy to przez ogrzewanie w pracy czy przez coś zjedzone, w notatkach na razie nie widzę wzorca.

Rano jeszcze raz krem na łokcie, trzymają się lepiej niż kolana.

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →