← Lista

Czas ciała ›Rytuał dnia

Wieczór bez telefonu

Dziś znowu spróbowałam wrócić do swojej wieczornej rutyny, bo ostatnio jakoś mi się rozsypała.

Zamiast przewijać telefon w łóżku, wzięłam książkę, tę samą, która od paru tygodni czeka na szafce nocnej. Koty od razu przyszły i ułożyły się obok, jeden zasnął chyba szybciej niż ja.

Światło zgasiłam o 22:30, czytałam może pół godziny, a potem już bez telefonu aż do rana, co u mnie ostatnio rzadkość.

Zasnęłam później, niż bym chciała, ale rano nie było tak ciężko, jak zwykle bywa po całym dniu przy biurku.

Jutro spróbuję to samo, no i zobaczymy.

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →