← Lista

Czas ciała ›Rytuał dnia

Drugi wieczór z polisami

Po tamtym wpisie, gdzie już nie miałam siły na nic, rozbiłam to na mniejsze kawałki. Dziś mój 2. dzień, kiedy po kolacji siadam tylko do jednej rzeczy z tych papierów, nie do całego segregatora naraz.

Co było dzisiaj:
– jedna polisa przeczytana od początku do końca, ta grupowa z pracy
– trzy pytania zapisane do działu kadr, zapytam w poniedziałek
– zajęło to 12 minut, zerknęłam na zegarek

Starą z banku odłożyłam na jutro, dwóch na raz nie dotykam, bo znowu robi się z tego jedna góra.

(wesele koleżanki coraz bliżej, ale to temat na inny wieczór)

Na razie trzymam się tych małych kawałków.

Komenty 2

  • Kojąca Herbata10.06

    Drodzy, to rozbijanie na mniejsze kawałki ma sens, przy moich dyżurach inaczej bym nie usiadła do tych papierów. U mnie wieczorem przed 23:00 wychodzi może pół strony, więc i tak nieźle ci idzie, dobrze że nie ruszasz dwóch naraz, bo (jedna góra) szybko robi się z dwóch 🙂

  • CichaMieta10.06

    Dzięki, że to pokazujesz, bo u mnie ta sterta polis też rośnie, a jak wezmę więcej niż jedną na raz, to zaraz robi się z tego góra i odkładam na później. Ten pomysł z jedną rzeczą po kolacji wygląda na coś, co faktycznie mogłabym wytrzymać dłużej niż tydzień

Zobacz wszystkie wpisy →