Skóra u synka trzyma się już trzeci tydzień bez podrapań, no i myślałam, że w końcu odespię te zarwane noce, a jakoś nie idzie! Mam teraz nocki w pracy co drugi tydzień, więc rytm i tak mam do góry nogami, a on mimo wszystko budzi się z przyzwyczajenia o trzeciej, czwartej, sprawdza czy go coś swędzi, nawet jak nic nie ma. Wczoraj wzięłam druty, żeby ręce czymś zająć, w pół godziny zrobiłam z dziesięć oczek, i to krzywo. W ten weekend jeszcze wesele kolezanki, a ja wyglądam jak zjawa. Nie wiem, dziewczyny, czy to tylko u nas tak, że skóra już [w porządku], a głowa dalej czeka, aż coś się zacznie od nowa…
Trzeci tydzień bez podrapań…
Komenty 3
- Mgiełka03.13
U mnie było identycznie, skóra już spokojna, a ja dalej zrywałam się co noc sprawdzić czy nic go nie drapie, głowa chyba dochodzi do siebie wolniej niż skóra, u nas to jeszcze trochę trwało 🙂
- Poziomka03.13
U mnie było tak samo, jak syn miał już trzeci tydzień czystej skóry, ja jeszcze z miesiąc budziłam się po nocach i sprawdzałam czy śpi spokojnie, nawyk trzyma się dłużej niż wysypka. Ile to juz miesięcy odkąd u Was jest dobrze? U nas zajęło z 2 miesiące zanim przestałam się zrywać w nocy.
- Piegusek03.14
No właśnie, to samo mam z głową, która nie umie się wyłączyć nawet jak skóra już daje spokój. U mnie nie chodzi o synka tylko o własne zgięcia łokci i tyły kolan, ale mechanizm ten sam, że ciało jakby zapamiętało czuwanie i budzi mnie z przyzwyczajenia, sprawdzam czy swędzi, nic nie ma, a i tak nie mogę potem zasnąć na powrót.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
