Kochani, tydzień w miarę, choć nie do końca. Synek obudził się w nocy 3 razy, we wtorek koło 2:00 i w czwartek koło 4:00, reszta noc spokojna. Zmieniłam piżamę na bawełnianą, [chyba pomogło], bo rano skóra mniej rozdrapana. Temperaturę w pokoju obniżyłam z 22 na 20 stopni, no i nawilżacz na noc, choć po tygodniu trudno ocenić efekt. Ja miałam 3 zmiany nocne, dwie noce zajmował się mąż, mówi że podobnie. Wieczorami trochę drutów, 2 rzędy szalika. W weekend jeszcze wesele koleżanki, mniej czasu na rutynę z kremani. Na następny tydzień kąpiel chcę przesunąć na 19:00 zamiast 20:30, zobaczymy.

