Ten tydzień miałam 3 nocki z rzędu, grafik się rozjechał, ale skóra trzymała się nieźle, budziła się może 2 razy w nocy (chyba pierwszy raz od miesiąca tak spokojnie). Zaczęłam smarować o 21:00, przde kąpielą a nie po niej jak do tej pory, i chyba to pomogło, bo rano ręce nie były takie napięte. Kąpiel skróciłam do 7 minut, wcześniej było ze 15. Wieczorami siadałam do robótki z herbatą, żeby ręce miały co robić zamiast drapania. W przyszłym tygodniu spróbuję przesunąć kąpiel na 20:00. Mam jeszcze 2 wesela przed sobą, więc pewnie znów wszystko się posypie! Kochani, ktoś próbował podobnie?
Trzy nocki, mniej drapania
Komenty 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
