Ten tydzień był trochę do góry nogami przez grafik, ale zanim zapomnę to zapiszę na szybko.
– wtorek/środa nocka, nie było mnie przy usypianiu
– czwartek kąpiel chłodniejsza niż zwykle, obudziła się tylko raz w nocy
– piątek zgięcia łokci jeszcze czerwone, ale [mniej drapania] niż tydzień temu
– sobota trochę drutów między dyżurami, ręce w końcu odpoczywają
O 9:00 już smacznie spała w czwartek, u nas to ostatnio rzadkość. Za 2 tygodnie ślub koleżanki i napewno będę wyglądać jak zombie, ale trudno haha.
Na przyszły tydzień chcę tę chłodniejszą kąpiel powtórzyć, zobaczymy…
