Ten tydzień to były dwie nocki pod rząd, spałam z 4 godziny na dobę.
– pon-wt: nocka, ja padnięta
– śr-pt: dziecko przespało bez drapania, już piąta noc z rzędu spokojna
– wieczorami druty zamiast rozmyślania co będzie w nocy
– w kalendarzu trzecie wesele koleżanki w tym miesiącu (a sukienka jeszcze nie odprasowana)
Nie chcę za bardzo się cieszyć, bo już nie raz było lepiej i wracało. Zmieniłam porę kąpieli na wcześniejszą, chyba to pomogło, chociaż wogóle nie jestem pewna. W przyszłym tygodniu spróbuję przesunąć ją jeszcze o pół godziny.
