4 nocki z rzędu i jakoś to przeżyłam, chociaż rano ledwo trzymałam oczy otwarte! Dzieciak spał w miarę spokojnie, tylko raz się obudził koło 3:00 i musiałam nawilżyć rączki, bo zaczął się drapać. Skóra trzyma się nieźle, [bez większych zaczerwienień] już od kilku dni. Między zmianami siadałam do drutów, trochę to uspokaja głowę po nockach. W sobotę czeka mnie kolejne wesele, trzecie w tym miesiącu, Kochani, więc muszę jeszcze dopasować sukienkę. W przyszłym tygodniu bede próbować kłaść dzieciaka wcześniej.
4 nockami, sukienka za ciasna
Komenty 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
