← Lista

Czas ciała ›Dziennik tygodnia

Wróciłam, ale ledwo żywa

Wróciłam po dłuższej przerwie, bo grafik zmianowy zjadł mi cały tydzień i zabrakło siły na zeszyt. Ze skórą małej spokojnie, obudziła się tylko 1 raz w tym tygodniu, więc tu mogę odetchnąć. Ja za to czuję się jak wyciśnięta cytryna! Nocka, dzienna zmiana, znowu nocka, a w kalendarzu kolejne wesele koleżanki. Sukienka wisi od tygodnia w szafie, nie wiem kiedy wogóle ją włożę. Wieczorami siadam do drutów, bo ręce (nareszcie) odpoczywają, tylko częściej zasypiam z nimi na kolanach. Skóra akurat daje nam spokój, tylko ja sama nie nadążam za sobą.

Komenty 3

  • CichaMieta09.23

    Ten rytm nocka-dzień-nocka naprawdę wysysa z człowieka wszystko, u mnie po takim tygodniu też nie ma mowy o sukience na wesele, wisi i czeka. Wieczorami też mam tylko chwilę dla siebie, siadam do gitary zamiast do drutów, ale od jakiegoś czasu 3 razy w tygodniu kończę z instrumentem na kolanach zamiast grać.

  • ZdrowaSkóra09.24

    Dobrze znam to uczucie, u mnie noce i tak bywają długie, więc te wieczorne druty, przy których zasypia się na kolanach, są mi bardzo bliskie. Skóra daje spokój, tylko sama nie nadążasz za sobą, oby ten tydzień się już ułożył.

  • CichaMieta09.24

    U nas dzieciak budzi się z 3 razy średnio, ten jeden u was to i tak ulga, sukienka czeka u mnie w szafie haha…

Zobacz wszystkie wpisy →