Trzecia noc pod rząd [bez większego drapania], więc zanotuję zanim zapomnę. Obudził się tylko raz, kolo 2:40, i sam wrócił do spania po chwili przytulania. Rano dałam chłodniejszą wodę do kąpieli i chyba to pomogło, skóra na rączkach mniej czerwona niż w zeszłym tygodniu. Krem nakładałam o 21:00 jak zwykle, tylko więcej na zgięcia łokci. Mam teraz nocną zmianę, więc rytm dnia znowu się rozjechał, ale w przerwie zrobiłam kilka rządków na drutach i to naprawdę uspokaja ręce. Dwa zaproszenia na wesele leżą na komodzie od tygodnia, sukienki dalej nie mam (jak zawsze zostanie na ostatnią chwilę). Skóra spokojna, ja trochę mniej, ale zapisuję to jako dobry tydzień! Kochani, trzymam kciuki żeby tak zostało chociaż do niedzieli.
Trzecia spokojna noc z rzędu
Komentarze 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
