← Lista

Czas ciała ›Dziennik tygodnia

Zimno wróciło, ja nie nadążam

Zimno wróciło wcześniej niż myślałam, a skóra u małej jest teraz naprawdę spokojna (bez drapania, bez czerwonych plam) — tylko ja jakoś nie umiem się w to porządnie rozluźnić. Zmianowy grafik znowu mi wszytko pomieszał, budzę się i nie wiem, czy jest rano czy wieczorem! W nocy i tak nasłuchuję, czy z jej pokoju coś się nie odezwie, więc wczoraj siedziałam z drutami do bardzo późna, niech chociaż szalik urośnie. Ludzie pytają, czemu jestem taka rozbita, no bo jestem, (naprawdę) nie mam siły na nic więcej. A tu jeszcze zaproszenia na wesela się mnożą, trzeba myśleć o sukience i o uśmiechu do zdjęć. Miewamy się dobrze, tylko ja nie bardzo, haha. Skóra śpi spokojnie, ja już nie pamiętam, kiedy ostatnio przespałam całą noc bez zrywania się na każdy szelest.

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →