Spróbowałam wypisywać myśli na kartce przed snem i przez parę wieczorów szybciej się wyciszałam.
Ale o trzeciej budziłam się mimo to, 4 razy w tym tygodniu, dokładnie jak wcześniej.
Koty już śpią na łóżku, a ja leżę i myślę o tym, co ktoś napisał pod tamtym wpisem, o dziecku budzącym się o czwartej nad ranem.
U mnie nie ma dziecka, jest tylko ta sama cisza i ta sama godzina co zawsze.
Rano i tak trzeba usiąść do komputera, więc tydzień jakoś minął, tylko głowa ciężka od samego rana.
