Dziś wieczorem w końcu usiadłam i przejrzałam wszystkie subskrypcje, które co miesiąc schodzą mi z konta.
Okazało się, że płacę za trzy aplikacje, z których nie korzystałam od dobrych paru tygodni, a jedna to kurs językowy, którego nawet nie otworzyłam od czerwca.
Anulowałam wszystkie trzy, razem wychodzi jakies 47 zł miesięcznie mniej.
Niby niewielka kwota, ale chcę robić taki przegląd raz w miesiącu, bo ostatnio wydaję bez zastanowienia, zwłaszcza wieczorem, jak siedzę z telefonem i nic konkretnego nie robię, czasem jeszcze jedna z kotek wskoczy na kolana i tak mija godzina.
Zobaczymy czy wytrwam dłużej niż miesiąc.
