Po nocnej zmianie nie mogę od razu zasnąć, więc zamiast przewracać się w łóżku, siadam z robótkami. Ten sam szalik od tygodnia – wczoraj dwa rzędy, dziś więcej. Doszłam do (40 rządka), najwięcej odkąd zaczełam liczyć. Ręce trochę zdrętwiałe, ale w głowie robi się spokojniej przy tym ruchu. Za 2 dni znowu dyżur wieczorny, to pewnie dowiążę kolejny kawałek.
[Rękodzieło] Kolejny rządek po nocce
Komentarze 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
