Postanowiłam, że przez najbliższy tydzień telefon zostaje poza sypialnią, ładowanie w kuchni i koniec dyskusji.

Ostatnio kładę się coraz później, wchodzę do łóżka niby żeby spać, a potem scrolluje jeszcze z pół godziny albo dłużej i później ciężko mi się wogóle wyłączyć.
Pracuję z domu, więc granica między dniem a wieczorem i tak jest u mnie rozmyta, a jak jeszcze telefon leży pod ręką to nie mam żadnych szans.
Koty i tak wskakują na łóżko o dziwnych porach więc spokoju mi to raczej nie zapewni, ale telefon chociaż mogę z tego wyjąć.
Pierwszy wieczór już za mną, telefon w kuchni, rano obudziłam się bez niego pod poduszką co i tak jest małym sukcesem jak na mnie.
Ktoś próbował czegoś podobnego i faktycznie wytrzymał dłużej niż parę dni, bo ja się trochę boję że sama sobie nie poradzę?
