Siedzę praktycznie cały dzień w domu przy pracy i ostatnio czuję że plecy i kolana mi zupełnie zdrętwiały od tego bezruchu.
Postanowiłam że będę częściej wstawać od biurka, choćby tylko po to żeby przejść do kuchni albo postać chwilę przy oknie. Ustawiłam sobie przypomnienia w telefonie, bo sama na pewno bym o tym zapomniała przy pracy.
Na początku szło nieźle, chociaż część przypomnień olałam bo akurat coś kończyłam. Kot od razu zajmuje moje krzesło jak tylko wstanę, więc potem muszę się jakoś wcisnąć z powrotem!
Plan mam na najbliższe tygodnie, zobaczymy czy wogóle coś się zmieni w tych plecach.
