Od dzisiaj wstaję od biurka co godzinę, chociaż pewnie zapomne już po paru dniach…
Ustawiłam przypomnienie w telefonie, bo inaczej siedzę bez ruchu od rana do wieczora.
Koty zaraz przyszły sprawdzić co się dzieje.
Plan jest prosty – wstać, przejść się po mieszkaniu, otworzyć okno na chwilę i wrócić do biurka.
