← Lista

Czas życia ›Notatki z nauki

To, co zostało mi z webinaru o drapaniu

Byłam w zeszłym tygodniu na webinarze o cyklu swędzenie-drapanie, prowadziła go psycholożka dziecięca, i zostało mi jedno ćwiczenie, które naprawdę spróbowałam wprowadzić. Chodzi o to, żeby przy nocnym budzeniu nie łapać ręki od razu, tylko odczekać, licząc na głos, i z każdą nocą wydłużać ten czas o parę sekund. Mówiła, że „nie chodzi o to, żeby dziecko przestało drapać, tylko żeby dać mózgowi sekundę na decyzję”.

Family Bathroom

Pierwszej nocy wytrzymałyśmy 4 sekundy, teraz po 12 dniach dochodzimy do jakichś 25. Przy moich nocnych zmianach ciezko robić to codziennie, ale w dni, kiedy jestem w domu wieczorem, różnica jest wyraźna. Ciekawa jestem, czy ktoś próbował czegoś podobnego przy nocnych pobudkach.

Komenty 1

  • Poziomka03.11

    U mnie to już dawno minęło, ale pamiętam te noce jak dziś, próbowałam podobnego sposobu, tylko liczyłam w głowie do 20 zanim pozwoliłam sobie sięgnąć, i czasem naprawde wystarczyło żeby się rozmyślić. Teraz budzę się rzadko, z 2 razy w tygodniu, i zwykle starcza krem pod ręką zamiast drapania. Zajęło mi to jakieś 3 miesiące zanim mózg się nauczył czekać, no ale każdy ma swoje tempo.

Zobacz wszystkie wpisy →