W artykule o skórze i porach roku było napisane że to ogrzewanie wysusza powietrze bardziej niż chłód sam w sobie i że właśnie stąd biorą się jesienne zaostrzenia AZS.
Sprawdziłam u siebie higrometrem, wieczorem, po całym dniu z kaloryferem, 28%. W biurze pewnie nie lepiej, klimatyzacja chodzi tam cały dzień.

Od tego włączam nawilżacz na noc w sypialni, bo zgięcia łokci i tył kolan swędzą najbardziej właśnie wtedy. Nie wiem czy to u mnie jedyny powód, ale chociaż jeden mniej mam do szukania.
