Obejrzałam ostatnio nagranie, w którym fizjoterapeutka tłumaczyła, co się dzieje z nogami po całym dniu na stojąco. Pracuję tak od dłuższego czasu i wieczorami kostki mam mocno spuchnięte, ślady po skarpetkach zostają na skórze jeszcze długo po zdjęciu butów.
Zapamiętałam jedno — nie siadać od razu po powrocie, tylko najpierw poruszyć stopami, a dopiero potem odpocząć z nogami uniesionymi wyżej niż serce. Wcześniej po prostu padałam na kanapę i tyle.
Spróbowałam tego kilka wieczorów z rzędu i skóra na kostkach mniej mnie ciągnie, ślady znikają szybciej niż zwykle. Zaczęłam też więcej pić w ciągu dnia, bo o tym również była mowa.
Zanotowałam to sobie, żeby nie zapomnieć, bo takie drobne rzeczy łatwo mi umykają po całym dniu w pracy.
