W zeszłym tygodniu skończyłam książkę o starzeniu się i śnie, którą pożyczyłam od sąsiadki.
Zapamiętałam z niej trzy rzeczy i zaraz zaczęłam je stosować!

– nie kłaść się wcześniej niż zwykle, nawet gdy jestem zmęczona
– wstawać o tej samej porze, u mnie to 6:30, niezależnie od tego ile spałam
– jeśli po 20 minutach nadal nie śpię, wstać na chwilę zamiast się przewracać
Stosuję to od 9 dni i naprawdę, naprawdę widzę różnicę, chociaż być może u mnie akurat tak zadziałało.
Najbardziej zaskoczyło mnie to trzecie – całe życie myślałam, że trzeba leżeć i czekać.
