← Lista

Czas życia ›Notatki z nauki

Ćwiczenie instrumentu w małych kawałkach

Trafiłam ostatnio na krótkie nagranie nauczycielki fortepianu o wracaniu do grania po dłuższej przerwie i jedna rzecz mi zostaje w głowie. Mówiła, żeby nie siadać od razu do całego utworu, tylko dzielić go na kawałki po 4 takty, a dopiero jak to wychodzi gładko, łączyć dwa takie kawałki w jeden.

Wcześniej siadałam wieczorem, grałam od początku, gubiłam się w tym samym miejscu i odkładałam instrument sfrustrowana. Teraz biorę mały fragment, powtarzam go kilka razy i idę dalej, nawet jeśli mam tylko kwadrans zanim trzeba iść spać.

Dzieci już śpią, mąż ogarnia kuchnię, więc to jest mój czas, przy czym chyba najważniejsze jest to, że nie czuję już presji, żeby za jednym razem przejść cały utwór od początku do końca. Mała zmiana w podejściu, a dużo mniej frustracji wieczorem!

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →