Stałam dziś na przystanku i patrzyłam na to szkło, na te wieżowce, na tych wszystkich w garniturach śpieszących gdzieś z teczkami.

Pomyślałam, że może niedługo i ja będę tak chodzić do jakiegoś biura, zamiast siedzieć w domu i zastanawiać się co dalej. Wy jak to znosiliście, zmianę pracy w tym wieku?
