Bez wiatru, prawie pogodnie. Trzecia noc pod rząd bez drapania, więc (pierwszy raz od dwóch tygodni) siadam do robótki zamiast czuwać przy łużeczku, zmiana nocna jutro i tak wszystko przestawi.
Bez wiatru
Komenty 1
- Wrzosowisko04.12
Ile to już trwa u Was, bo z tego jak piszecie wychodzi, że to nie jest pierwszy raz kiedy noc bez drapania jest aż takim wydarzeniem, że warto to zanotować. Ja czasem liczę takie noce podobnie, tylko u mnie chodzi o własną skórę, nie o czuwanie przy łóżeczku, więc nawet nie umiem sobie wyobrazić jak to jest siedzieć obok i słuchać czy dziecko znowu zaczyna się drapać.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
