Wracam dziś z pracy i czuję się bardziej zmęczona niż rano, chociaż cały weekend tylko leżałam. Dojazd to teraz 1,5 godziny w jedną stronę, więc wracam koło 19:00 i nie mam siły na nic, a miałam przecież odpocząć. Biegam od 3 tygodni, myślałam że pomoże się wyciszyć, a wychodzi na to że jestem jeszcze bardziej wykończona. Pakuję też rzeczy przed przeprowadzką i przy każdym pudełku zastanawiam się co zostawić, wiec głowa cały czas pracuje. Skóra na to reaguje, wieczorami znowu bardziej swędzi. Mam wrażenie że odpoczywanie to dla mnie jakaś obca umiejętność, której nikt mnie nie nauczył.
Nie umiem już odpoczywać
Komenty 4
- Poziomka04.06
Bieganie czasem nakręca zamiast wyciszać, u mnie podobnie działało liczenie w głowie różnych spraw, więc rozumiem to pakowanie i te pudełka, cały czas coś się przelicza i skóra to czuje wieczorem. Stoję cały dzień w pracy, więc te spuchnięte nogi po powrocie znam dobrze, ciało dalej pracuje mimo że się siada.
- Kojąca Herbata04.06
Zdanie o uczeniu się odpoczywania bardzo do mnie trafiło, bo przez zmiany cieżko o jakikolwiek rytm. Ostatnio obudziłam się do dziecka o 3:00 i już nie zasnęłam, więc naprawdę rozumiem to zmęczenie mimo całego weekendu leżenia! Skóra u nas też gorzej znosi taki chaos w głowie.
- Słonko04.08
Bieganie po całym dniu w drodze i pakowaniu przed przeprowadzką to chyba więcej bodźców niż wyciszenia… O której porze Pani biega, bo u mnie nawet wieczorny spacer podkręcał swędzenie po 21:00!
- Miętowa04.09
O której porze biegasz? U mnie trening po 21 też podkręcał swędzenie wieczorami
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
