← Lista

Czas serca ›Historie ze łzami

Znowu nie śpię przez to swędzenie

Trzecia noc z rzędu, kochani, budzę się koło 3 w nocy bo tak drapie za kolanami że nie da się tego zignorować. Wstaję, robię chłodny okład, wracam do łóżka i jeszcze z godzinę nie mogę zasnąć bo skóra dalej piecze.

Od 2 miesięcy zapisuje sobie w telefonie co jadłam, jakim kremem się smarowałam i jak wyglądała skóra następnego dnia. Mam już z 40 wpisów i dalej nie widzę w tym żadnego wzoru. Raz jest lepiej po tym samym kremie po którym wcześniej było gorzej. Raz zjem coś co teoretycznie mi szkodzi i nic, raz zjem coś zupełnie neutralnego i budzę się cała rozdrapana.

W biurze od tygodnia mamy włączone ogrzewanie na full, powietrze jest suche jak pieprz i nie wiem czy to przez to, czy przez to że ostatnio kładę się spać koło 1-2 w nocy zamiast jak wcześniej. Wiadomo że jedno i drugie na pewno nie pomaga, ale nie umiem rozdzielić co tu jest głównym winowajcą.

Walking Path

Zgięcia łokci akurat trzymają się jako tako, gorzej jest z tym za kolanami, skóra jest teraz szorstka i troche pogrubiała od ciągłego drapania w nocy. Rano wstaje niewyspana, potem cały dzień siedzę w tym suchym pomieszczeniu, a wieczorem znowu to samo koło się zaczyna.

Koty przynajmniej się kładą obok jak nie mogę spać, jeden zawsze przychodzi koło 4 i się układa na kołdrze, więc chociaż to trochę uspokaja.

Nie wiem, może to po prostu ta pora roku, u mnie zawsze tak jest że jesień i wiosna są najgorsze, ale tym razem trwa to dłużej niż zwykle i zaczynam się zwyczajnie… zmęczyć tym wszystkim. Ani notatki, ani zmiana kremu, nic konkretnego nie daje efektu, po prostu trzeba to chyba jakoś przeczekać.

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →