Wczoraj wróciłam z biegania i zamiast poczuć ulgę to ledwo doszłam do łóżka. Zaczełam biegać żeby oderwać się od wszystkiego, bo sam dojazd do pracy zabiera mi teraz 3 godziny dziennie i wieczorem jestem wykończona zanim w ogóle wyjdę na trasę. Do tego pakuję kartony bo się przeprowadzam, więc weekend zamiast być odpoczynkiem zamienił się w kolejny worek ubrań do przejrzenia. Skóra to czuje najszybciej, w nocy znowu się drapałam. Nie wiem czemu każda rzecz, która miała mnie zrelaksować, kończy się tym że jestem bardziej zmęczona niż zaczęłam.
Bieganie zamiast pomóc dobiło mnie
Komentarze 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
