← Lista

Czas serca ›Historie ze łzami

Notatki od miesięcy i dalej nic

Trzeci tydzień budzę się w nocy od swędzenia za kolanami, dzisiaj było o 3:40, sprawdziłam bo akurat telefon leżał obok.

Od kiedy zaczęło się ochładzać wieczorami wiedziałam że będzie gorzej, tak jest zawsze przy zmianie pory roku, łokcie i zgięcia za kolanami pierwsze reagują. W biurze też już włączyli ogrzewanie, powietrze jest tak suche że po paru godzinach czuję to na całej skórze, nie tylko w tych miejscach gdzie mam zmiany.

Od gdzieś trzech miesięcy zapisuję w telefonie co jadłam, jakiego kremu użyłam wieczorem i jak wyglądała skóra rano. Chciałam w końcu znaleźć jakiś wzór. No i szczerze, nie wiem czy coś z tego wynika. Był tydzień gdzie jadłam prawie codziennie nabiał i skóra była w miarę spokojna, a potem był tydzień bez tego samego i wysypało mnie bardziej niż zwykle. Krem zmieniałam 3 razy, ten ostatni w sumie pomaga najbardziej wieczorem ale rano i tak jest suchość.

Dzisiejszej nocy rozdrapałam trochę za kolanem, nie mocno, ale czułam rano że skóra tam jest napięta i piecze pod ubraniem cały dzień w pracy. Koty oczywiście wybrały akurat tę noc żeby biegać po całym mieszkaniu, więc i tak bym pewnie nie dospała.

Siedzę teraz wieczorem i znowu przeglądam te notatki zamiast iść spać, co w sumie jest trochę śmieszne bo im później się kładę tym gorzej sypiam i tym gorzej wygląda skóra następnego dnia, wiem to i tak robię.

Nie wiem czy to bardziej od ogrzewania czy od czegoś co jem ostatnio, moze oba naraz. Na razie dopisuję kolejną linijkę do notatek i na tym kończę na dziś.

Komentarze 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →