3. tydzień z nowym kremem i skóra tylko bardziej piecze, wieczorami czasem nie mogę dotknąć własnego przedramienia. Nogi po zmianie są spuchnięte tak, że ślad po skarpetce trzyma się do rana, więc nie mam siły usiąść z kredkami jak zwykle.
Dziś doszła jeszcze myśl o zerwaniu lokaty przed terminem, bo po 2 miesiącach takiego stania chciałabym mieć jakiś zapas, a to też ciągle siedzi w głowie.
Czuję się, jakbym ciągnęła kilka rzeczy naraz i żadna się nie kończy 😩
