Siedziałam wczoraj od 21:00 nad starą polisą z banku i nową ofertą indywidualną po zmianie pracy. 2 godziny porównywania tabelek i dalej nie wiem, czy nie płace podwójnie za to samo.
Grupówka z poprzedniej firmy kończy się dopiero za miesiąc, więc na razie zostawiam obie.
Do tego 3 wesela znajomych do końca lata, a budżet na prezenty i dojazdy sam się nie ułoży. Koleżanka rzuciła wczoraj „wybierz po prostu tańszą” – przy polisach to chyba nie takie proste haha.
Mam już folder z PDF-ami i karteczkę z pytaniami do agenta na przyszły tydzień.
