Po nocnej zmianie a dziecko całą noc drapało się po kolanach, więc nawet nie pamiętam kiedy ostatnio spałam (bez przerywania), do tego zaproszenia na wesela lecą jedno po drugim, kuzynka, koleżanka z pracy, trzeba szukać sukienki i uśmiechać się do zdjęć, kiedy w środku człowiek jest wypruty jak stara poduszka, wieczorami siadam do robótki, bo ręce mają chocaż na chwilę odpocząć od smarowania, a i tak myślami jestem przy tym że rano znowu na zmianę, mama pyta czy już wybrałam sukienkę na to wesele, a ja nawet nie wiem jak dotrwam do niedzieli, no i tak to już wygląda, Kochani.
Wesela jedno po drugim, a sił brak
Komenty 0
- Brak komentarzy.
Zaloguj się możesz dodać komentarz.
