Miałam dziś nareszcie dzień wolny i szłam pobiegać, bo ostatnio zaczęłam biegać i miało mi to pomóc się zresetować. Wyszłam na jakieś 3 kilometry, wróciłam i czułam sie gorzej niż przed pracą! Potem jeszcze pakowanie kartonów bo przeprowadzka coraz bliżej, no i zamiast odpoczynku mam plecy jak kłodę i głowę pełną wszystkiego naraz. Dojazdy do pracy 1,5 godziny w jedną stronę też swoje robią, ale myślałam że w wolny dzień to się jakoś odespe. Nie odespałam. Chyba w ogóle nie umiem odpoczywać, tylko zamieniam jedno zmęczenie na drugie…

