← Lista

Razem ›Wolna rozmowa

Kolejna noc, drapanie za kolanami

Trzecia w nocy i znowu nie śpię, bo pod kolanami swędzi tak, że nie da się leżeć spokojnie.

Kładę się, myślę że w końcu zasnę, a po pół godziny budzę się z ręką pod kolanem, drapiąc przez sen.

Rano jestem jak zombie, kawa nie pomaga, w pracy patrzę w ekran i nic mi nie wchodzi do głowy.

Kaloryfery już chyba poszły na full, bo powietrze w mieszkaniu jest suche jak pieprz i mam wrażenie że to tylko pogarsza sprawę.

Koty przynajmniej kładą się obok, jakby wiedziały że coś jest nie tak, jeden zawsze przychodzi jak zaczynam się kręcić w łóżku.

Wieczorami siedzę dłużej niż powinnam, bo i tak wiem że sen będzie przerywany, więc po co się spieszyć…

Za oknem szaro, wszystko jakieś przygaszone, i to uczucie że znowu zaczyna się ta sama karuzela co w zeszłym roku jest naprawdę męczące!

Ludzie, powiedzcie że nie tylko u mnie tak się od tej pogody wszystko zaczyna sypać, bo już sama nie wiem czy to normalne czy przesadzam.

Komentarze 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →