
Siedzę już z kartką i ołówkiem przy stole, a w głowie i tak ciągle ta lokata, którą chyba w końcu zerwę przed terminem.
Nogi po dzisiejszej zmianie spuchnięte jak zawsze, ślady po skarpetkach jeszcze widać, ale usiadłam na 20 minut do rysowania i trochę mi przeszło!
Szkoda tych paru lat odkładania, ale poduszka finansowa chyba jednak ważniejsza niż te odsetki… zobaczymy jak będzie pod koniec miesiąca.
