← Lista

Razem ›Wolna rozmowa

Nie umiem się w ogóle rozluźnić

Dojazd do pracy zajmuje mi półtorej godziny w jedną stronę, więc wieczorem nie mam już siły na nic.

W weekend próbowałam się porządnie wyspać, spałam ponad 11 godzin, a rano i tak czułam się gorzej niż w piątek po pracy.

Sunset Sky

Do tego od niedawna biegam, myślałam, że doda mi energii, a wychodzi na to, że jestem jeszcze bardziej wykończona. Kartony stoją, bo się przeprowadzam, a ja wracam i padam na łóżko zamiast cos z nimi zrobić…

Macie jakiś sposób, żeby odpoczynek faktycznie był odpoczynkiem, a nie kolejnym powodem do zmęczenia?

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →