← Lista

Razem ›Wolna rozmowa

Zaproszenie czekało w skrzynce

Byłam dziś sama w kinie, jak zwykle w czwartek, a jak wróciłam do domu, w skrzynce czekało kolejne zaproszenie na wesele.

Postawiłam torbę, zdjęłam buty, no i od razu zobaczyłam tę kopertę na stoliku, obok teczki z polisami, która tam stoi już jakiś czas.

Nie wiem czemu, ale to zaproszenie akurat teraz mnie dobiło bardziej niż powinno! Nie dlatego, że się nie cieszę za nią, bo się cieszę, tylko bo w głowie od razu poleciało – prezent, dojazd, coś na siebie, a przecież jeszcze nawet nie rozpisałam budżetu na poprzednie wesela, które już mam w kalendarzu.

Do tego wieczorami po pracy ledwo mam siłę otworzyć laptopa i poszukać czegoś w pracy, więc ten plan, który sobie ułożyłam, znowu się przesuwa.

Teczka z polisami stoi tam gdzie stała, nawet jej nie otworzylam. Wiem, że trzeba to porównać zanim podpiszę coś nowego, ale wieczorem już nie mam do tego głowy.

Siedziałam chwilę z tą kopertą w ręku i po prostu czułam, że wszystko się zbiera w jedną kupkę, a ja nie mam siły jej rozgrzebać.

Komenty 0

  • Brak komentarzy.
Zobacz wszystkie wpisy →