Wróciłam ostatnio do skrzypiec po przerwie i teraz po każdej próbie mam czerwoną, swędzącą linię tam, gdzie dotyka podbródek. Trzyma sie do rana, mimo że smaruję to miejsce kremem zaraz po graniu.
Nie wiem, po pierwsze czy to kontakt z podbródkiem, po drugie czy to raczej ‘sezonowa’ zmiana pogody. Ćwiczę codziennie około godziny, zwykle koło 21, i podrażnienie wraca za każdym razem. Czy ktoś z Was gra na czymś, co styka się ze skórą, i ma na to sposób?
