
Trzeci tydzień budzę się koło 3:00 od swędzenia za kolanami, rano jestem kompletnie nie wyspana!
Od 2 miesięcy zapisuję w telefonie co jadłam i jakiego kremu użyłam, ale wzory mi nie wychodzą, za każdym razem cos innego.
W biurze siedzę w suchym powietrzu, więc podejrzewam grzanie, ale bywa różnie nawet w te same dni.
Kochani, wasze zapiski w ogóle pomagają wam coś znaleźć, czy to u was też strzelanie w ciemno?
