W biurze chyba już włączyli ogrzewanie, bo powietrze jest suche jak pieprz!
Zgięcia łokci i tyły kolan znowu swędzą, w nocy budzę się koło 3:00 i rano jestem nieprzytomna.
Notatki prowadzę od 2 miesięcy, krem już zmieniałam, a dalej nie wiem czy to przez to ogrzewanie, czy coś innego…
Macie tak samo przy zmianie pory roku? I czy nawilżacz powietrza w biurze w ogóle pomaga?
