← Lista

Razem ›Moje sposoby

[Zrobione] Stała pora snu mimo pracy zmianowej

3 tygodnie temu ustaliłam stałą porę snu dla córki, mimo że pracuję na zmiany i grafik ciągle się zmienia. Wcześniej kładliśmy się raz o 20, raz o 22, zależnie czy wróciłam z nocki, i budziła się po kilka razy w nocy. Teraz bez względu na zmianę o 21 gasimy światło, a przed tym 45 minut spokojnego czasu – kąpiel, książka, cisza, bez telefonu. Pierwszy tydzień ciężko było wstać na to po nocce, od drugiego budziła się już tylko raz. 2 miesiące temu nie dawałam rady wytrzymać tego rytmu dłużej niż 2 dni z rzędu, teraz to już nawyk. Dziewczyny, jak u kogoś też zmianowa praca, to dla mnie liczyła się sama godzina gaszenia światła, nie to co przed nią. W tym miesiącu mam jeszcze 3 wesela znajomych, więc czas pokaże jak to wytrzyma.

Komenty 1

  • Wrzosowisko08.18

    To mi bardzo pasuje do tego, co sama próbuję ogarnąć. U mnie nie chodzi o dziecko, tylko o mój własny rytm. Dojazd do pracy zajmuje mi półtorej godziny w jedną stronę. Kiedy wracam później niż zwykle, cały wieczór się rozjeżdża. Wtedy nie ma znaczenia, co planowałam zrobić przed snem, bo i tak nie zdążę.

Zobacz wszystkie wpisy →